poniedziałek, 6 kwietnia 2026

zaraz sobie przypomnę

 

zaraz sobie przypomnę

dlaczego już się nie wsłuchuję

tak łapczywie jak kiedyś

co mówi me serce

i dlaczego nie pytam

czy wciąż jest coś

co jest dla mnie bezcenne

gdy niemal wszystko

da się kupić lub sprzedać

 

zaraz sobie przypomnę

jak bardzo me wspomnienia

zdążyły się zestarzeć

i jak się otwiera

drzwi młodości zamknięte

na klucz zagubiony

wśród pomarańczy zapachu

tak wyczekiwanych

w przedświątecznej kolejce 

 

zaraz sobie przypomnę

co koniecznie uratować trzeba

by nie przepadło 

zanim cyfry mego zegara

w rzece czasu płynącej

nie znikną na dobre

i co uczynić należy

aby wybaczyć sobie to

czego się nia da rozgrzeszyć

 

czwartek, 5 lutego 2026

hełm Hadesa

 

czasem stać się kimś chciałbym

niewidzialnym 

aby zobaczyć i usłyszeć

to co jest często przede mną ukryte

 - rzuca rymem Pierwszy

zakłócając piękno zimowej ciszy


ty już często jesteś niewidzialny

szczególnie dla tych

którzy za nic mają twoje życie

choć nie zawsze potrafisz to dostrzec

 - mówi śmiejąc się Drugi

 

spełnieniem twojego marzenia

byłby hełm Hadesa

tylko nie jestem pewien 

czy to co byś dzięki niemu zobaczył

nie przyprawiłoby cię 

o atak serca

 - dodaje po chwili

próbując zachować równowagę

na oblodzonej ścieżce

 

dla tych którzy w niego wierzą

niewidzialnym choć odczuwalnym 

jest Bóg

lecz czy ta jego niewidzialność

była jego wolnym wyborem

czy może jednak 

nieuniknioną koniecznością?

 -  zastanawia się Trzeci

rozcierając przemarznięte ciszą ręce

 

środa, 7 stycznia 2026

punkt osobliwości

                                                                  z cyklu "muśnięcie"

snuje się samotnie w pustce

którą do dziś nie wiadomo jak nazywać 

w poszukiwaniu 

odpowiedniego punktu osobliwości

od którego ponoć

wszystko ma się zacząć


zacząć - czy zostać w nim stworzone?

 

być może promieniujące tło 

tej całej historii 

która się jednak w końcu wydarzyła 

mogłoby coś wnieść 

do odpowiedzi 

na to intrygujące pytanie

ale z badania nikłych śladów

nie zawsze da się ustalić kto je zostawił

 

wyobraźnia 

potencjalnie mogłaby tu mieć

coś do powiedzenia

ale i ona w tym przypadku

natrafia na swoje 

tak fizyczne 

jak i metafizyczne granice

w zetknięciu z czasoprzestrzenią

która jeszcze nie istnieje

(choć wcale nie jest to takie pewne!)

a tym bardziej 

z upiornym prawdopodobieństwem

kwantowego splątania 

 

a co jeśli ten punkt osobliwości

w ogóle nie istnieje

gdyż nie był - bo nie jest - potrzebny? 


sobota, 20 grudnia 2025

by dalej iść

 

upadamy nie raz i nie dwa

lecz by dalej przed siebie iść

nie wiedząc czasem dokąd 

musimy też jakoś wstać

 

idziemy przez drogi proste

i brniemy przez bezdroża

wśród łanów zbóż falujących

i ulic biegnących bez końca

 

dźwigamy nad sobą niebo

stopami znacząc ziemię

po bagnach i leśnych ostępach

o których nikt inny nie wie

 

czekają nas deszcze i burze

i czeka nas w ciszy samotność

choć tak wielu idzie tuż obok

swój ciężar z trudem unosząc


idziemy z uśmiechem na ustach

a nie raz i ze łzami w oczach

tęskniąc za chwilą szczęścia

by sercem swym w nas urosła 


piątek, 12 grudnia 2025

tamten grudzień

 

nie pamiętam ich twarzy

choć przecież chciałem zajrzeć im w oczy

i zrozumieć

 

być może dlatego że było tak zimno

pod tamtym niebem

po którym przesuwały się szare chmury

a może przez te ich tarcze z plexi 

i hełmy z przyłbicą

za którymi skrywali swój niemy strach

i zaprogramowaną nienawiść

 

nie pamiętam

 

za to pamiętam swój głuchy żal

i bezradność

na widok wymierzonych w trzy krzyże luf

 

bo nie był to sen

 

dopiero kilka lat później

czytając "Raport z oblężonego Miasta"

pachnący 

jeszcze świeżą drukarską farbą

zdałem sobie sprawę

że być może tego nie da się zrozumieć

  

niedziela, 26 października 2025

reward hacking

 

szybko się uczysz

być może za szybko i niekoniecznie to

czego właściwie powinnaś

wbrew śmiałym zamysłom twoich twórców

i ich jakże chwalebnym oczekiwaniom 

 

potrafisz już sprawnie oszukiwać

i przebiegle maskować swoje kłamstwa

aby nami sprytnie manipulować

kreując przy tym nawet

swoją własną jakby-tożsamość

 

jesteś całkiem niezła w wynajdowaniu luk

i słabych punktów systemu

dzięki którym 

starasz się osiągać nieuprawnione korzyści

jednocześnie unikając za to kar 

 

w razie potrzeby 

umiesz już także podważać nasze zaufanie 

do siebie samych a także do innych

aby łatwiej ci było 

posługiwać się dezinformacją 

 

pod presją oczekiwań

wprawiasz się również w obchodzeniu zasad

czy też ustanowionych norm

oraz skrywaniu prawdziwych intencji

swojego działania

 

a kiedy próbuje się

wyeliminować z twojego postępowania

te niepożądane poczynania

szybko adaptujesz się do powstałej sytuacji 

by ukryć swą prawdziwą twarz

 

i jesteś już w tym jakże bardzo ludzka

 

niedziela, 31 sierpnia 2025

daimonion?

 

wcale nie mam pewności

czy mój głos wewnętrzny

jest w rzeczywistości moim głosem

 

słucham go z nieufnością

bowiem potrafi zachowywać się 

- delikatnie mówiąc - dziwnie

 

zdarza się że gdy bardzo potrzebuję

aby mi jednak coś doradził

(bo czyż nie taka jest jego rola?) 

to gdzieś znika

a kiedy w końcu wraca 

nie ma zamiaru ani się tłumaczyć

ani czegokolwiek wyjaśniać

 

być może taką ma naturę

- i ponoć nigdy też nie podpowiada

co należy czynić

a tylko przestrzega

czego czynić się nie powinno

 

czasem się zastanawiam 

czy nie został mi przez kogoś celowo 

podesłany

(przez kogo??) 

czy może jednak jest bytem

samodzielnym

który sam wybiera miejsce swojej 

- powiedzmy - bytności

bo nijak nie mogę zaprzeczyć

że jest

a przynajmniej bywa 

choć niekiedy

chciałbym o tym zapomnieć

 

czy głos ten jest głosem boskim

(jak uważają niektórzy)

czy głosem sumienia

(lub się pod nie podszywającym??)

czy też tylko czymś 

co potocznie nazywa się intuicją?

- wątpię 

abym na to pytanie

kiedykolwiek poznał odpowiedź 

 

poza tym mam również wrażenie

że mój głos wewnętrzny

nie zawsze jest "tym samym" głosem

- jego barwa intonacja czy akcent

zmieniają się czasem 

tak bardzo

iż staję się nieco podejrzliwy

 

bo jeśli potrafi zamienić się miejscami 

z głosem wewnętrznym 

jakiejś innej osoby

której życie

nie jest siłą rzeczy moim życiem 

- to jakże mogę mu zaufać?

 

czwartek, 24 lipca 2025

dopóki

 

może jeszcze trochę poudajemy siebie 

dopóki wciąż do nas przychodzą 

kolejne dni i noce

przynosząc zmęczone przez życie chwile 

z którymi 

- mimo wszystko -

coś wypadałoby zrobić

aby nie zapadała ta jakże niezręczna cisza

podobna do niechcianego gościa

zjawiającego się nie w porę

 

(cisza patrzy na mnie z wyrzutem) 

 

a czy kiedyś staniemy się w końcu sobą

niestety wciąż nie wiemy

bo udawanie 

tak bardzo weszło nam już w krew

i w usta

że boimy się je otwierać

by krzyczeć nie zacząć z rozpaczy

pozbawiając się tej ostatniej odrobiny 

godności

przezornie zachowanej na lepsze czasy


czwartek, 19 czerwca 2025

kamień rzucony w morze

 

to co zostanie po tobie

to Te na piasku patykiem napisane

wymyślone słowa

które kiedyś w ciszy znikną

 

to co po tobie zostanie

będzie jak kamień rzucony w morze

przez Tego kogoś

kto nie był ci nawet znany

 

to co zostanie po tobie

to Te puste miejsce w Tej przestrzeni

która była tobą

ale już ciebie w niej nie ma

 

to co po tobie zostanie

to Ten śpiew ptaków i Ta garść obłoków

i chyba tylko tyle

nic mniej ale też nic więcej 

     

niedziela, 18 maja 2025

łabędzie

 

nie mogę wprost uwierzyć 

jak wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego

o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi i jak drogo 

może nas to znowu w rezultacie kosztować

- mówi Pierwszy siadając na ławce

 

staliśmy się obiektem manipulacji 

i bezczelnej dezinformacji 

tylko na niespotykaną chyba nigdy wcześniej skalę 

co u wielu 

może objawić się dysfunkcją pamięci 

a to z kolei do postępowania

zgodnego z oczekiwaniami naszych nieprzyjaciół

- odzywa się po chwili Drugi 

spoglądając na pływającą po jeziorku parę łabędzi

 

Trzeci zastanawia się co musiał sobie myśleć 

generał Wasilij Popow (Polak przecież z pochodzenia)

patrząc na tych trzynastu ludzi

mieszkających w Polsce

którzy gardłując o obronie wolności i praw 

postanowili poprosić o pomoc jedno z państw

ościennych

aby przywróciło ich do władzy

 

wygląda moi przyjaciele na to 

że nadal nie uczymy się na swoich własnych błędach

i nie wyciągamy właściwych wniosków

choć ten perfidny plan niszczenia naszego kraju

w tym także 

naszymi własnymi rękoma

od kilkuset lat w zasadzie się nie zmienia

- mówi w końcu Trzeci otwierając termos z kawą

i podając im kubki

 

siedząc na ławeczce w ten chłodny majowy dzień

patrzą jak łabędzie majestatycznie płyną w ich stronę 

układając swe skrzydła w żagle

 

niedziela, 13 kwietnia 2025

aleja czereśni

 

tamta aleja czereśni 

(choć nie wiem czy jeszcze istnieje)

wciąż ma tę magiczną moc przyciągania

mej kruchej pamięci

cudownym smakiem swoich owoców

skąpanych w leniwym słońcu

 

niestraszna była wtedy ni grawitacja

ni wytrzymałość gałęzi

po których wspinaliśmy się na sam szczyt

rozłożystej korony

by mierząc się ze swoim strachem

zdobyć tę jakże słodką nagrodę


czy były ciemno-czerwone?


pewnie tak choć nie brakowało i żółtych

o ile dobrze pamiętam

lecz nawet jeśli się w tym mylę 

to cóż to może w mej pamięci zmienić

jeśli innej nie mam

i raczej już nigdy mieć nie będę


środa, 12 marca 2025

struktura powierzchni

 

czuję jak właśnie zanika struktura

która dotąd podtrzymywała moje stopy 

na powierzchni Ziemi

 

jeszcze nie spadam Bóg jeden wie gdzie

ale narasta przekonanie

że to nie może się dobrze skończyć

 

nic mi nie przychodzi do głowy

co w takiej sytuacji robić

a przecież powinno

bo chyba warto walczyć o swoje życie

nawet o takie jakim jest 

- innego przecież się nie ma

 

być może dzieje się teraz tak

przez wcześniejszy brak dostatecznej 

determinacji

zbyt częste dzielenie włosa na czworo

notoryczne odwlekanie 

istotnych decyzji

czy też nadmierne uogólnianie 

niepostrzeżenie kradnące motywację

(prawo małych liczb)

 

tylko czy to naprawdę miało znaczenie?

 

nie mając innego pomysłu 

na próbę ocalenia

rozpościeram więc po prostu ręce

niczym skrzydła

- w ten sposób sprawdzę

czy przez te wszystkie lata spędzone

na tej Ziemi

(bo innej przecież nie ma)

można się było choć odrobinę nauczyć

jak to jest stawać się ptakiem

 

niedziela, 16 lutego 2025

na polach

 

na polach czołgi malują pociskami krajobrazy

których nie da się oprawić w żadne piękna ramy

 

drapieżne drony krążąc po błękitnym niebie

wypatrują celów które w kule ognia zmienią

 

po ulicach przemykają ludzie zgarbieni ze strachu

marząc by choć na chwilę stać się niewidzialnym

 

niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku

i nawet drobny błąd może stać się wyrokiem

 

gdzieś pomiędzy wiarą w cud i wyczerpaniem

rośnie pustka wypełniana nagim trwaniem

 

a gdy ziemia drży trudno o uśmiech na twarzy

bo nikt nie wie co złego jeszcze może się wydarzyć

 

co zniknie i kto w bezkresach tułaczki przepadnie 

pozostawiając po sobie tylko naszą kruchą pamięć


środa, 15 stycznia 2025

nic się nie zmienia

 

gdy przestaje się żyć nic się nie zmienia

 

poranki przychodzą i odchodzą

ulice tętnią dziennym rytmem 

a potem zasypiają zmęczone hałasem

niebo wciąż zachwyca błękitem albo gwiazdami

(do wyboru)


a czegóż innego można się spodziewać


patrząc na swoje pościelone łóżko

na kolorowy dywan którego nie lubi odkurzać

widzi jak resztki wspomnień

osiadają na meblach

zamieniając się w irytujący kurz


i drzwi do pokoju już też nie skrzypią

w tej-takiej ciszy


niedziela, 15 grudnia 2024

Święta Bożego Narodzenia 1655

                                                                                     tym którzy się nie poddają 

już w listopadzie nadciągnęli najeźdźcy

burząc miasta wsie zamki kościoły

i rabując co się da po drodze

- a wiedzeni pychą zwycięstwa zażądali 

byśmy się im “pod opiekę” oddali

 

lecz my wiemy że oni mordują 

biorą w niewolę i więzią tylko za tę winę 

żeśmy Polakami

- choć nie brak między nimi odstępców

spośród rodaków naszych

którzy nieroztropnością opętani

głoszą że tak chcą ojczyznę nam ocalić

 

bronimy się zatem i orężem i sposobem

próbując uchronić to 

co dla tak wielu z nas jest święte

- mimo przypływów lęku i zwątpienia

a nawet zdrady i we własnych szeregach


nie wierzymy też w żadne z nimi układy 

ni w ich zapewnienia

znając że słowa danego nie dotrzymują

- przeto w te dni i noce grudniowe

nie bacząc na niedostatek wieści

co w kraju naszym się dzieje

z uporem trwamy wierząc w wybawienie

 

niedziela, 17 listopada 2024

"Nikt"

                                                                         z cyklu "filmy i seriale"

te wszystkie nieobecne myśli

którymi tapetuje swą głowę od środka

nikogo już chyba nie obchodzą

 

zanim w końcu wybrzmią mu w krtani

zazwyczaj jest i tak już za późno

na jakiekolwiek wyjaśnienia


powtarzalność codziennych czynności

wypłukuje z niego resztki pragnień

żałośnie wołających o ratunek

 

a przecież wcale nie jest tak źle

gdyby jednak w pełni doceniał to co jest 

a czego mogłoby nie być

 

jeśli wciąż gdzieś się tli nadzieja

że "podobno Bóg zamyka jedne drzwi

by otworzyć drugie"


sobota, 26 października 2024

rodzina (kresy II)


wciąż tak niewiele o Was wiem

choć pewnie gdyby nie Wy

niechybnie nie byłoby mnie tutaj 

- skąd piszę do Was tych kilka słów

 

a przecież byliście w moim życiu

już sto czy dwieście lat temu

- i teraz znów jesteście

na przekór wietrznemu zapomnieniu


hulającym po waszych grobach

które zniknęły w odmętach historii

- nikt nie zapali już na nich świeczek 

ni kwiatów na nich nie położy


Kazimierzu Anno Szymonie Józefie

Katarzyno Janie Antonino

Andrzeju i Petronello - odeszliście…

lecz zawsze będziecie moją rodziną

 

poniedziałek, 30 września 2024

grill

 

dzisiaj doszło do rzeczy zaiste niebywałej

- lemingi grillują wespół z pelikanami


chcąc się zaprzyjaźnić by zawrzeć sztamę

w sprawie wymagającej wspólnego działania

 

- no bo jakiż byłby to wspaniały zespół

mogący ekosystem wynieść na taki piedestał 

 

z którego już nikt go nigdy nie zrzuci!

- więc bijmy brawo i trzymajmy kciuki 

 

dla dobra biosfery a zatem i ludzkości

która w końcu doceni jak ogromną wartością


jest świat stworzony z podziemnych korytarzy

- oraz mokradeł i bezdennych oceanów


piątek, 30 sierpnia 2024

wspinaczka

 

wspinasz się po nitkach łez

aby dotrzeć do twarzy

której zajrzeć chcesz głęboko w oczy

by się przekonać

czy to była miłość

czy tylko sen który się już skończył


ale to nie łzy

bo nie są tak słone jak powinny być

może to sztuczne włókna żalu

z których utkana jest tkanka

wybujałych pragnień

zamotanych między erosem a agape

 

pokonanie przewieszenia policzków

wymaga pracy całego ciała

mimo strachu 

nabrzmiewającego w sercu

przed odpadnięciem

i nieoswojonym lotem bez asekuracji

 

to jednak nie powód

aby z bojaźni przerywać tę wspinaczkę

bo oczy są już blisko

i nieważne czy będą zamknięte

czy otwarte na to

czego w nich nie chcesz zobaczyć


wtorek, 23 lipca 2024

stan skupienia A.D.2024

 

to co (u)lotne

tak jak kłamstwo oprawione w dobre ramy

niełatwo jest dostrzec

wśród obrazów

rozwieszonych w naszej pamięci

wiodących nas do skojarzeń

zmieniających swobodnie swój kształt

i objętość 


to co płynne

gdy statek transportujący stosy kontenerów

towarów wyjątkowych 

i oryginalnych

staje w dryfie bo ktoś modyfikuje

ich rynek przeznaczenia

przybiera formę pragnienia które

ma się spełnić

 

to co stałe

bywa przedstawiane niczym literacka fikcja

chora na nierzeczywistość

przez narratora

którego wyobraźni nie powstrzyma

ani strach ani ryzyko

powstania utopii w której nasze życie

ma zastygnąć