czasem stać się kimś chciałbym
niewidzialnym
aby zobaczyć i usłyszeć
to co jest często przede mną ukryte
- rzuca rymem Pierwszy
zakłócając piękno zimowej ciszy
ty już często jesteś niewidzialny
szczególnie dla tych
którzy za nic mają twoje życie
choć nie zawsze potrafisz to dostrzec
- mówi śmiejąc się Drugi
spełnieniem twojego marzenia
byłby hełm Hadesa
tylko nie jestem pewien
czy to co byś dzięki niemu zobaczył
nie przyprawiłoby cię
o atak serca
- dodaje po chwili
próbując zachować równowagę
na oblodzonej ścieżce
dla tych którzy w niego wierzą
niewidzialnym choć odczuwalnym
jest Bóg
lecz czy ta jego niewidzialność
była jego wolnym wyborem
czy może jednak
nieuniknioną koniecznością?
- zastanawia się Trzeci
rozcierając przemarznięte ciszą ręce
Bycie niewidzialnym to swego rodzaju supermoc, przydałaby mi się taka umiejętność. No, mogłoby być ciekawie... Bóg z pewnością ma takie zdolności, ale gdzie on jest i czym jest, do tej pory nikt nie wie.
OdpowiedzUsuńZastanawiające jest też to, czy świat, który widzimy, tak naprawdę wygląda, zważywszy na to jak i w jakim zakresie funkcjonuje nasz wzrok, słuch i inne zmysły...
Ale być może dzisiejsi naukowcy już pracują nad wynalazkami podobnymi do hełmu Hadesa. Hm... A może coś dostali od tzw. Obcych. Kto wie na jakim my świecie naprawdę żyjemy. Może to, co widzimy, to tylko skrawek tego, co jest przed nami ukryte.
Rzeczywistość coraz bardziej przypomina firmy i książki sf.
A skoro w mitologii znane były takie cudowne artefakty, to może to jakaś zapomniana przez ludzi wiedza, technologia, która "utknęła w czasie i przestrzeni".
Ta zima też jest jakaś atypowa. Przydałoby się trochę więcej śniegu, a mniej lodu i chłodu.
Przyjemnego wieczoru Deep i dobrej niedzieli 🙂
Naukowcy, i to na wielu różnych - powiedzmy…- polach, pracują nad tą kwestią, i to całkiem intensywnie (metamateriały). I pewnie mają na takie badania niezłe finansowanie, bo nietrudno sobie wyobrazić dość oczywiste wykorzystanie takiego hełmu czy czegoś w tym rodzaju. Tylko nie jestem pewien, czy bylibyśmy takim sposobem wykorzystania zachwyceni…
UsuńI wolałbym się o tym nie przekonywać na swojej własnej skórze.
A co do śniegu, to podobno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa tej zimy 😉
Pozdrawiam 🙂
db
Pełny głębokiego sensu tekst Deep. Czasem chciałabym być niewidzialna. Ciekawe metafory, porównania intrygujący tytuł. Zgadzam się też z powyższym komentarzem Lutany. Pozdrawiam Cię najserdeczniej.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa Kasiu. Być może niedługo będzie można kupić albo wypożyczyć sobie niewidzialność, kto wie... ;)
UsuńAle niewidzialność ma dwie strony medalu - będąc niewidzialnym dla innych, jesteśmy jednocześnie niewidzialni dla nich...
Pozdrawiam!
db