na polach czołgi malują pociskami krajobrazy
których nie da się oprawić w żadne piękna ramy
drapieżne drony krążąc po błękitnym niebie
wypatrują celów które w kule ognia zmienią
po ulicach przemykają ludzie zgarbieni ze strachu
marząc by choć na chwilę stać się niewidzialnym
niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku
i nawet drobny błąd może stać się wyrokiem
gdzieś pomiędzy wiarą w cud i wyczerpaniem
rośnie pustka wypełniana nagim trwaniem
a gdy ziemia drży trudno o uśmiech na twarzy
bo nikt nie wie co złego jeszcze może się wydarzyć
co zniknie i kto w bezkresach tułaczki przepadnie
pozostawiając po sobie tylko naszą kruchą pamięć
Bardzo smutny obraz wojny "namalowałeś słowami". Ale tak już tutaj jest. Odkąd ludzkość pojawiła się na ziemi są i chyba niestety będą mnożyć się wszelkiego rodzaju konflikty. I choć tyle mówi się o pokoju i miłości bliźniego to są jedynie słowa i pobożne życzenia, bo nic się w tej kwestii nie zmienia.
OdpowiedzUsuńCzłowiek człowiekowi raz bywa bratem, a raz katem. Ale dlaczego tak jest? Dlaczego ludzie wciąż popełniają te same rażące błędy? Co tak naprawdę siedzi w człowieku, czy ma w sobie więcej dobra, czy więcej zła. I kto odpowiada tak naprawdę za to całe szaleństwo wzajemnego wyniszczania się gatunku ludzkiego?
A może z góry jesteśmy skazani na porażkę, jest ona niejako wpisana w nasze dna, tak jak gen odpowiedzialny za starzenie się organizmu? Bóg jeden prawdę zna. Czy takimi nas właśnie stworzył? A może wszedł Jemu w szyki ktoś jeszcze... i bruździ.
Pozdrawiam Cię z głębokim zamyśleniem Deepbreath.
Tak, to smutny obraz...
UsuńI zawsze taki będzie, bo inny być nie może, gdy giną ludzie.
A jeszcze bardziej jest smutno, gdy dotyczy to naszych bliskich, którzy zapłacili za to swoim życiem...
Zadałaś wiele pytań w swoim komentarzu, ale niełatwo na nie odpowiedzieć, bo zawsze znajdzie się jakiś powód, aby rozpętać to szaleństwo. A potem ciężko to zatrzymać, bo czasem trzeba się jednak bronić...
Pozdrawiam Lutano
db