piątek, 10 listopada 2023

podległość

 

milczą

patrzą i nie mogą uwierzyć: to nie tak miało być

nie po to przechodzili wtedy przez piekło na ziemi

owici w samotność

by znów powróciły demony z przeszłości


cóż

historia nie pisze się sama lecz jest pisana 

teraz przez tych co kłamstwo mają we krwi swojej 

nigdy nieprzelanej

za to "coś" co przecież nie jest tego warte

 

jakże

sprawnie fabrykuje się więc dziś niewolników

infantylnie dewastujących wszystko na swej drodze

pomieszanych pojęć

czego skutkiem będzie w końcu jakiś obłęd


gdy

brak wartości obwołuje się wartością samą w sobie 

bowiem tak się ponoć dzisiaj "tworzy" nową wolność

sprytnie ukrywając

jej spętanie w niewidzialnych kajdanach


niedziela, 22 października 2023

brudne fragmenty dnia

 

rozwieszam na podwórku

uprane w przepływającym obok mnie

potoku czasu

brudne fragmenty dnia

 

patrzę jak kapią z nich krople złudzeń

a spragniona ziemia 

chłonie je w rytm moich kroków

stawianych bez przekonania

się

 

słońce przegląda się w szybach okien

poprawiając swoje wietrzne włosy

 

cienie drzew udają wskazówki zegara

chichocząc gałęziami


zbliża się to co ma być a oddala to

co już dzisiaj (chyba) było


przykładam palec do ust prosząc ciszę

by nie zapominała

o swojej starej obietnicy

złożonej z niewypowiedzianych słów

 

niedziela, 1 października 2023

nie-wiedza

 

patrzy na twoje niewidoczne serce

i nie wie

- jest jeszcze czy już go nie ma


myśli o duszy twojej niewidocznej

i nie wie

- jest tutaj czy już dokądś poszła


muska rękę twoją którą wszak widzi

i nie wie

- to twoja ręka czy raczej niczyja


mówi do ciebie choć nic nie słyszy

i nie wie

- to głos zanika czy tłumi go cisza


niedziela, 10 września 2023

inspiracje

                                                                   pamięci Poetów

czy można pisać o sztuce i wódce

tak aby refleksję w lot zrozumieć?

                                          można!

i czasami są to wiersze doskonałe


albo opowiedzieć o kurzu oceanie

przykrywającym porzucone szkice?

                   można! a nawet trzeba

aby czas przeszły przywrócić życiu


lecz czy można opisać piękny świat

który brzydota żaby nagle niweczy?

                                             można!

to tylko wyzwanie dla fantazji poety

 

lub jego wyborów o ile wybrać umie

pomiędzy cierpieniem i pragnieniem

                                            - można

zaznaczyć - kłopotliwym dylematem

 

szukających bram nieśmiertelności

bo nie można im błądzenia zakazać

                                      nie można?

nie wtedy gdy z Bogiem się wadzą!
            

środa, 23 sierpnia 2023

pojemność słów

                                                                                        z cyklu „muśnięcie”

ile można zmieścić materii w słowie?


próbując określić pojemność słów

zastanawia się 

czy wielkość liter jak również ich kształt

mogą mieć na to jakiś wpływ


zdaje sobie sprawę że może to być

ślepa uliczka

- ale od czegoś należy zacząć 

aby posunąć nieco dalej swoją myśl

 

pociąga go elektryczna definicja pojemności

czyli zdolność do gromadzenia ładunku

- lecz zamiast elektrycznego

tym razem byłby to ładunek emocji


natomiast pojemność jako miara przestrzeni

nie wydaje się być aż tak obiecująca

- za to jako miara pamięci

może mieć w słowach swe odzwierciedlenie

 

czy pojemność słów zależy od tego

kto dane słowo wypowiada

i czy pojemność słowa pisanego różni się 

od wypowiedzianego?

 

te rozważania oczywiście mają wtedy sens

gdy słowo chcemy napełnić czymś

co ma jakieś znaczenie

i niesie ze sobą nieobojętną treść


bowiem znając pojemność słowa 

które może zabić

należałoby również znać pojemność słowa

którym można coś lub kogoś ocalić

 

tylko czyż słowa te nie mogą być takie same?


środa, 2 sierpnia 2023

manuskrypt Wojnicza

 

czy można odczytać coś

co nie jest możliwe do odczytania

gdyż zapisane zostało

w nikomu nieznanym dziś języku

lub jakimś skomplikowanym szyfrem

znanym tylko temu

który tekst rzeczony napisał?


czy można nazwać coś

co nie jest możliwe do nazwania

umykając poznaniu

tym bardziej im bardziej

pragnienie dławi zmysł obserwacji

w logice rozmytej

chorej na własną  zachłanność?


czy można zrozumieć coś

czego zrozumieć się nijak nie da

ani rozsądkiem ani emocji wyrazem

zamkniętym jednak

w przeciwieństwie siebie

tak podobnym

że niemożliwym do odróżnienia?


środa, 12 lipca 2023

kresy

                                                                       Zosi, z podziękowaniem

gdy opowiada o tym 

co nadal mieszka w jej pamięci

tak jakby wydarzyło się to wczoraj

gdy rysuje na kartce

w którym miejscu stał jej dom

(tuż obok innych domów

bliższej i dalszej rodziny -

do dziadka też było niedaleko)

gdy pokazuje 

którędy płynęła rzeka Mniuta

i z uśmiechem wspomina 

czasem śmieszne a czasem straszne

różne rodzinne historie

w jej mądrych oczach 

widzę mimo wszystko tęsknotę

- i bezkresne pola żalu

na których zapewne wciąż rosną

obcierane ukradkiem łzy


ale widzę też siłę jej duszy

i jej wiarę w boską i ludzką dobroć

której ani ta wojenna

ani ta powojenna 

jakże niesprawiedliwa niedola

jak i te krzywdy do dziś nie nazwane

ani nie osądzone

nie zdołały w niej nigdy zabić

- choć przecież w perzynę obróciły

jej rodzinne gniazdo

 

tylko gdy wraca

w swych wspomnieniach

do mieszkających w sąsiedztwie

staroobrzędowców Moskali

jej głos smutnieje

bo od nich - jak mówi -

zbyt wiele dobrego

nie można się było spodziewać


cóż - tamten jej świat

piękny ale i trudny do życia zarazem

mógłby być również i moim

światem

gdyby tryby historii

potoczyły się nieco inaczej

lecz teraz

nic innego chyba nie zostało

niż walczyć

- by o krainie tamtej

i o ludziach którzy w niej żyli

w sercach naszych zachować Pamięć