coraz częściej w ocalałych jeszcze
naszych małych lokalnych
sklepikach
zaczyna brakować dobrej jakości słów
tak samo jest z życzliwością
szacunkiem
wiedzą opartą na prawdzie
(a nie na medialnych wrzutkach)
- i na samodzielnym wyciąganiu wniosków
ponoć fabryki
nie są zainteresowane ich produkcją
więc dostawy kuleją
zdecydowanie lepszy zysk
mają na rozhuśtanych emocjach
sprytnie opakowanych w kolorowe kłamstwa
i natarczywą reklamę
podobnie rzecz się ma z jednostronną
tolerancją
fałszywą filantropią
a także ideologiczną dyskryminacją
surowce do ich produkcji są dużo tańsze
bo przeważnie odpadowe
ale wyprodukowane z nich wyroby
oczywiście posiadają wszelkie wymagane
certyfikaty
w tym również te ekologiczne
ukryci
w swoich niedostępnych posiadłościach
właściciele fabryk
dobrze jednak wiedzą co robią
idąc ramię w ramię ze złym duchem czasów
mistyfikacji