niedziela, 7 marca 2021

bitwa na widoki

 

widok pierwszy

ma jasność śniegu rozlaną po lodowym jeziorze

zachwytu

nad ciszą i spokojem zawieszonym

w mroźnym powietrzu

przyniesionym 

przez wschodzące słońce

i dyskretną samotność

 

widok drugi

to odbicie nieba nad miastem

w połączonych ze sobą kroplach boskiej wody

i kolorów uchwyconych

spojrzeniem

w tej jednej niemożliwej chwili

by zatrzymać je 

w niemym zadziwieniu

 

widok trzeci

jest linią zawieszoną na widnokręgu metafory

oddzielającej błękit nieba 

od szczytów śniących jadeitem 

marzeń

przeniesionych ukradkiem

z odległej krainy

przez granice filozofii czasu

 

widok czwarty

lecz wcale nie ostatni w korowodzie krajobrazów

malowanych przed oczami

pędzlem światła

niech zostanie tajemnicą

niczym dar mówienia językami

otrzymany

jak niespodziewany prezent

 

czwartek, 18 lutego 2021

widma

 

widma zaczynają wypierać

rzeczywistość

z tego obszaru który ogarniasz swoim życiem

w ciągłej pogoni za Tyche 

 - córką (ponoć) Prometeusza

choć niektórzy twierdzą 

że córką kogoś innego acz znacznego 

była jednak


i nie jest istotny nawet twój faktyczny bezruch

który się czasem podczas tego biegu

dziwnym trafem pojawia

 - on też jest widmem

ponieważ przestrzeń i tak się porusza

bez twojego udziału

a często tak-jakby wbrew niemu 


to nic nowego - powiesz - 

i będzie to też racja

której podważyć się nie da żadnym narzędziem

przeznaczonym do tego właśnie celu

albo i jakiegoś innego

będącego (być może) tylko widmem światła

rozszczepionego w zamieci śnieżnej

którą boska Nemezis 

przyniosła tej zimy dla ciebie

 

czwartek, 4 lutego 2021

Vesuvio

 

nie wiem czy Spartakus 

uciekając ze szkoły gladiatorów

miał już jakiś plan 

a tym bardziej nie mogę być pewien

czy ta jego ucieczka 

faktycznie była spowodowana 

swobody pragnieniem

czy też jakimś nagłym impulsem 

który sprawił że wszystko inne

naraz straciło swe pierwotne znaczenie

 

tak czy owak ucieczka się powiodła 

pomogło też trochę szczęście

nie brakowało mu też odwagi błysku

ani dobrych pomysłów

choć decyzja by obóz założyć

na Wezuwiusza szczycie

wydawała się na rzut oka pierwszy

niezbyt przemyślaną

(miejsce do obrony łatwe

 - do ucieczki trudne raczej)

ale nikt wtedy nie posądzał tej góry

o bycie wulkanem uśpionym

co może dość niespodziewanie 

zakończyć czyjeś życie

 - o czym boleśnie się przekonali

mieszkańcy Pompejów i Herkulanum


lecz czego szukali tam wieki później

na brzegu krateru dymiącego

wśród oparów siarki

ojczyzny swej poeci pozbawieni

których wszyscy znamy

 - Norwid Słowacki Mickiewicz 

a nawet 

Nie-Boskiej komedii twórca bezimienny?


może chcieli zobaczyć 

jaka siła sprawia

że czas w Casa del Poeta Tragico

potrafi bez uprzedzenia się zatrzymać

i już nie iść dalej?


czy może chcieli się zmierzyć

z podskórnym strachem

przed słów swoich mocą sekretną?


czy może szukali tam w swych sercach 

natchnienia

a odpowiedź czy je znaleźli

w rymach dzieł swych przemyślnie ukryli?


poniedziałek, 11 stycznia 2021

naprzeciw siebie

 

stoimy naprzeciw siebie 

czekając kto z nas

zrobi tym razem pierwszy ruch

po którym

coś może się z nami stać

- choć przecież wcale nie musi


można odwrócić się i odejść 

cofnąć

podejść do siebie jeszcze bliżej 

tak blisko że już bardziej 

się nie da

lub w bok przesunąć

aby zejść sobie z drogi 

która nas tutaj przywiodła


można też zacząć rozmawiać

jeśli nie dławi nas strach

lub jednak

pozwolić naszym ustom milczeć

by za jakiś czas

nie mieć o to do nich żalu


można też poudawać 

że wcale nas tutaj nie ma 

- albo sprawić

by na naszej twarzy 

pojawił się 

ten archaiczny uśmiech

z którego choćby Apollo z Tenei

gdzieniegdzie jest znany

 

ostatecznie można też użyć siły

licząc na czyjąś słabość

- tylko kto z nas

pójdzie wtedy dalej

a kto tutaj na wieki zostanie?


środa, 30 grudnia 2020

sprawa z Nikodemem - wersja 2.021

 

te dni przed nami są właśnie

wypełniane 

sztucznym powietrzem

na zamówienie życia naszego wietrznego 

produkowanym

przez hybrydowe drzewa

rosnącej w nas ciemności potępionej

do której światło

już dziś dostępu nie ma

spętane liną

niewidocznych znaków zakazu

ustawianych na drogach do wolności

zabieranych nam ponoć 

tylko na chwilę 

lecz kto wie czy nie na nieskończenie dłużej


wtorek, 15 grudnia 2020

lockdown

 

myślicie

że te szczepionki coś pomogą?

- pyta Pierwszy

ale w jego pytaniu słychać raczej ton rezygnacji

niż nadziei

 

ja już w nic im nie wierzę

bo jedyne co robią to wprowadzają jakieś kolejne

idiotyczne restrykcje

i chyba naprawdę chcą z nas wszystkich

znów zrobić potulnych niewolników

- odzywa się Drugi ze złością


z tą szczepionką też coś jest nie tak

ma być niby nową przepustką do starego życia

ale maskę na twarzy

będziesz musiał dalej nosić

i tylko Bóg jeden wie jak długo jeszcze

- dodaje rozgoryczony


gdzie się podziała jego życzliwa złośliwość?

- zastanawia się Trzeci przymykając oczy


chciałby zobaczyć teraz przyszłość

jej dobrą stronę

aby powiedzieć Pierwszemu i Drugiemu 

że nie będzie tak źle i wszystko wkrótce się jakoś

ułoży

ale boi się

że to co by tam zobaczył

nie tylko jemu

mogłoby się bardzo nie spodobać


wtorek, 8 grudnia 2020

w sieci

 

ponieważ ten rok jest "nieco" inny niż zwykle

umawiam się z przyjaciółmi na zdalne bezpieczne

spotkanie przedświąteczne

 - ale za kilka dni bo dziś jestem trochę zajęty


szukam w sieci dla swoich bliskich prezentów

które Święty Mikołaj im do domów przyniesie

 - dla niepoznaki 

za zamaskowanego kuriera sprytnie przebrany


wiem wiem

nie prezenty powinny być w te dni najważniejsze

lecz chcę jednak wierzyć 

że mieć mogą one swą ukrytą wartość

która nie jest równoważna tylko cenie na metce