wtorek, 8 grudnia 2020

w sieci

 

ponieważ ten rok jest "nieco" inny niż zwykle

umawiam się z przyjaciółmi na zdalne bezpieczne

spotkanie przedświąteczne

 - ale za kilka dni bo dziś jestem trochę zajęty


szukam w sieci dla swoich bliskich prezentów

które Święty Mikołaj im do domów przyniesie

 - dla niepoznaki 

za zamaskowanego kuriera sprytnie przebrany


wiem wiem

nie prezenty powinny być w te dni najważniejsze

lecz chcę jednak wierzyć 

że mieć mogą one swą ukrytą wartość

która nie jest równoważna tylko cenie na metce


piątek, 27 listopada 2020

pieczęć

 

gdy otwieram się w tobie ty 

zamykasz mnie sobą

i swym ciałem

oplatasz tę chwilę

by nie mogła stąd odejść

aż zmęczenie

nas w sen snu nie zamieni


a potem światło przychodzi

przynosząc ze sobą

zapach porannej kawy

i niebo na niebie

z odciśniętą słońca

złotą pieczęcią

na liście do naszych marzeń


środa, 18 listopada 2020

piknik abstrakcyjny


błękitne oktoniony spokojnie unoszą się 

w uroczej ośmiowymiarowej 

przestrzeni liniowej

nad zmęczonym ciałem liczb rzeczywistych


ciało 

pogrążone w psychofizycznym dualizmie

spogląda na nie z zainteresowaniem

zastanawiając się czy one też kryją w sobie 

jakieś mroczne tajemnice


słońce huśtając się na diagramie 

Hertzsprunga-Russella 

wyrzuca z siebie wiązki oscylujących neutrin

radośnie ścigających uciekające światło


szmer pobliskiego strumienia pozytonów

jakże kojąco działa na skołatane nerwy

 -  a wiklinowy koszyk 

pełen dietetycznych fotonów

wabi zapachem czasu który tutaj nie istnieje


środa, 4 listopada 2020

potwór

 

ta bestia 

pozbawiona wymiarów

i wymykająca się wszelkim definicjom

jest bardzo podobna do potwora 

o którym opowiada w jednym ze swoich wierszy

mój ulubiony poeta 

naśladujący głosy ptaków


byłem jednak niemal pewien

że tego potwora już nie ma że został ostatecznie

pokonany 

a może nawet zabity

i tak czy owak nigdy już tutaj nie powróci

 - ale byłem po prostu naiwny


bo wrócił 

jako barbarzyńska agresywna wściekła bestia

wyłaniając się z morza

tak jak to zostało kiedyś zapisane

 - ale tym razem jest to morze chorej nienawiści


wypełza butnie na ulice

zapuszcza swoje macki do wnętrza domów

znacząc znamieniem nicości umysły 

tych wszystkich

którzy nie wiedzą bo nie chcą wiedzieć

z kim mają do czynienia

 - będąc jednak bestią jednocześnie rzeczywistą 

i wirtualną

pokonanie jej wydaje się być z kategorii zadań 

niemożliwych do wykonania


ale to nie ją tak naprawdę należy pokonać

 - ona ma przecież swojego 

pana

to on dał jej swą moc swój tron i wielką władzę


poniedziałek, 26 października 2020

formuła tajemna

 

nie rób żadnych notatek

by nikt niepowołany nie dowiedział się

co przygotowujesz


skrycie przygotuj wcześniej składniki

pozyskując je cierpliwie

aby w nikim nie wzbudzać 

niepotrzebnego zainteresowania


kiedy wszystko będzie gotowe

i uznasz że nadszedł stosowny czas

przystąp do pracy w miejscu

w którym nikt ci nie przeszkodzi


pracuj w skupieniu i z uwagą

pamiętając o odpowiednich proporcjach

i właściwej kolejności


zachowaj ostrożność lecz wierz 

w powodzenie

a w końcu wydobędziesz z mroku materii

istotę swojej przemiany


niedziela, 18 października 2020

gwiazdy i monady

                    I       

wszystko układa się odwrotnie

wobec tego co miało przecież zostać

ostatecznie

dobrze ułożone

by poznać w końcu siebie

i ciało swojej duszy przydzielone

 - więc teraz

jak dla liczb odwrotnych

które przemnożone przez siebie

stają się jednością

trzeba znów szukać swej monady

nie dającej się podzielić nikomu

                    

                     II

gwiazda przewodnia która cię dotąd

nie najgorzej prowadziła 

po losu drogach i rozdrożach

bez zadawania tych wszystkich

(twoim zdaniem) 

zbędnych pytań

dokąd chcesz iść i po co

na które nie znasz odpowiedzi

 - dalej przed tobą świeci

 ale nie jesteś już pewien czy nieba

sam jej nie stworzyłeś

by wszystko było tak jak trzeba...


czwartek, 1 października 2020

waga

 

nie jesteś w pobliżu

co nie oznacza że z oddali

spojrzeniem wciąż szukasz punktu nowego

zaczepienia

by wreszcie sprawom swym rozpoczętym lecz

niezakończonym nadal

wskazać kierunek dalszych działań


wzrok jednak z czasem ostrość widzenia

trochę jakby stracił

i mimo skupienia już nie odróżnia należycie

tego co widzi 

od tego co zobaczyć pragnie 

 - tym bardziej

im mniej czasu zostaje by na szalkowej wadze

z fabryki Juliusz Sperling 

zanim tenże czas 

bieg swój w tobie szalony zakończy

ciężar uczynków swych zdążyć dobrze zważyć 


ciężar uczynków albo brzemię ich zaniechania

 - chyba że pamięć o nich

nie mogąc się pogodzić z tobą

odeszła już wcześniej niż ty powieki zamkniesz

swego świata