w jaki sposób - pytasz - w jaki
sposób powinno się reagować na to
co się teraz dzieje?
bo tyle się przecież dzieje
dzisiaj w życiu naszym i nie naszym
tuż obok
i gdzieś na końcu świata
(który może być bliżej niż sądzimy)
w przestrzeni i jej braku
na polach walki i polach szachownicy
zagranicą i przed granicą
której nie chcemy przekroczyć
w tym czymś co nazywane jest infernum
i tym co samowolnie obwołują
coelum
w ciasnych miastach które ciągle rosną
i pod stożkami uśpionych na chwilę
wulkanów
tyle się dzieje wbrew nam
lecz ponoć dla nas
tylko my wciąż nic nie chcemy zrozumieć
może zaślepieni swoją nienawiścią
a może ignorancją
(by nie powiedzieć - głupotą)
albo pogrążeni przez stan rzeczy
w swoim nic nieznaczącym zmilczeniu