niedziela, 30 maja 2021

w pół drogi


przestawiam litery w słowach

zepsutych w pół drogi do ciebie

 

może w ten sposób je naprawię

i znów ruszą z miejsca

w którym utknęły

 

nie mam lepszego pomysłu

ani innych narzędzi mogących

mi pomóc im pomóc


nie wiem tylko czy je zrozumiesz

kiedy do ciebie tak inne przyjdą


wtorek, 11 maja 2021

model standardowy

 

no i znów się coś nie zgadza

miało ich być cztery a może jest jednak pięć

 - tych sił

sił natury jak mówią naukowcy

ciągle zapatrzeni tylko w te swoje teorie 

i eksperymenty

tak jakby wszystko nimi można było

wytłumaczyć

 

a cóż mnie to obchodzi - powiesz

słuchając "Czasu i wody" Zuzanny 

wieczorem

gdy blisko są już twój sen i twoja bezsenność

 

być może nic

być może trochę

być może trochę więcej niż przypuszczasz


piątek, 23 kwietnia 2021

- bądź wierny marzeniom -

                                                                                       z cyklu "filmy i seriale"

- bądź wierny marzeniom - usłyszałem w jakimś serialu

nie pamiętam w jakim ale to całkiem mądre słowa - pomyślałem -

i doskonale się nadają na tytuł piosenki a nawet i wiersza

gdyby ktoś zechciałby może napisać

parę strof o tym czy marzenia w ogóle jeszcze istnieją

- tylko o które z nich tak naprawdę chodzi:

o te jakże często zuchwałe z lat dziecięcych 

czy te nieco późniejsze które już nas tylko sobą dręczą?

(gdyby ktoś pytał to poprzedni wers jest kolejnym świadomym 

nawiązaniem do słów jednego z moich ulubionych poetów)


cóż niektóre seriale są naprawdę niezłe - przyznaję - jak choćby 

Breaking Bad Sneaky Pete albo oryginalny Rake 

w którym zagrał - cóż za błyskotliwy pokaz auto-destrukcji -

Richard Roxburgh jako Cleaver Greene

 - i śledząc śmieszne i straszne losy ich bohaterów

jakoś nie mam poczucia że coś w zamian tracę

a jedynym z nimi problemem w razie powodzenia u publiczności

jest ich pączkowanie w kolejne sezony

co może jednak prowadzić do - delikatnie mówiąc -

lekkiego zmęczenia nadmiernie eksploatowanym tematem


lecz ten serial w którym teraz wszyscy gramy - jako statyści -

choć nikt nas nie raczył spytać o zdanie

i jego kolejne sezony przetaczające się niczym fale tsunami

przez oceany codzienności po których pływamy

przystań spokojną wciąż próbując znaleźć

- jest serialem kiepsko wyreżyserowanym  

w którym role główne obsadzili przybysze z obcej planety

(nie wiedzieć czemu zwą ją również Ziemią)

o tak koszmarnym braku warsztatu i ludzkiej empatii

że zaczyna nam - dosłownie i w przenośni - brakować tlenu

 

sobota, 3 kwietnia 2021

σταυρός


tak wiele dobrych rzeczy

można by z ciebie wykonać

jak choćby krzesło albo piękny stół

a nawet cały dom zbudować

od podłogi aż po dach

(i wcale nie musiałby to być

kolejny cud)

i jeszcze ławkę

przed domem tym postawić

by słońca zachód móc oglądać

lub z nieba roje spadających gwiazd

można by także zrobić

ładną dla dziecka zabawkę

na przykład konika na biegunach

czy też zwinną łódkę

a przy odrobinie inwencji

stworzyć oryginalną ramę na obraz

albo wielkie lustro

w którym można się będzie przejrzeć

przed wyruszeniem w świat

na poszukiwanie

drzewa poznania dobra i zła

którym - w co wierzę - wciąż jesteś


sobota, 20 marca 2021

prawidło

 

mijają lata

i tak wiele spraw przechodzi 

w niepamięć

lecz ciągle nie mija ta złość

na takie właśnie życie

na ten przewrotny 

nie-ludzki los

i na Boga lub kogoś tam w górze

kto bawi się z nami

w te osobliwe przypadki

którym wierzyć nie można za grosz 

jak królikom 

wyciąganym z pustego kapelusza

przez kuglarza

uważającego się za artystę

tej przemyślnej sztuki


a przecież 

w tym wszystkim co nas spotyka

powinna być 

chyba jakaś równowaga

pomiędzy przypadkiem a namysłem

 - nieprawdaż?


niedziela, 7 marca 2021

bitwa na widoki

 

widok pierwszy

ma jasność śniegu rozlaną po lodowym jeziorze

zachwytu

nad ciszą i spokojem zawieszonym

w mroźnym powietrzu

przyniesionym 

przez wschodzące słońce

i dyskretną samotność

 

widok drugi

to odbicie nieba nad miastem

w połączonych ze sobą kroplach boskiej wody

i kolorów uchwyconych

spojrzeniem

w tej jednej niemożliwej chwili

by zatrzymać je 

w niemym zadziwieniu

 

widok trzeci

jest linią zawieszoną na widnokręgu metafory

oddzielającej błękit nieba 

od szczytów śniących jadeitem 

marzeń

przeniesionych ukradkiem

z odległej krainy

przez granice filozofii czasu

 

widok czwarty

lecz wcale nie ostatni w korowodzie krajobrazów

malowanych przed oczami

pędzlem światła

niech zostanie tajemnicą

niczym dar mówienia językami

otrzymany

jak niespodziewany prezent

 

czwartek, 18 lutego 2021

widma

 

widma zaczynają wypierać

rzeczywistość

z tego obszaru który ogarniasz swoim życiem

w ciągłej pogoni za Tyche 

 - córką (ponoć) Prometeusza

choć niektórzy twierdzą 

że córką kogoś innego acz znacznego 

była jednak


i nie jest istotny nawet twój faktyczny bezruch

który się czasem podczas tego biegu

dziwnym trafem pojawia

 - on też jest widmem

ponieważ przestrzeń i tak się porusza

bez twojego udziału

a często tak-jakby wbrew niemu 


to nic nowego - powiesz - 

i będzie to też racja

której podważyć się nie da żadnym narzędziem

przeznaczonym do tego właśnie celu

albo i jakiegoś innego

będącego (być może) tylko widmem światła

rozszczepionego w zamieci śnieżnej

którą boska Nemezis 

przyniosła tej zimy dla ciebie