sobota, 26 października 2024

rodzina (kresy II)


wciąż tak niewiele o Was wiem

choć pewnie gdyby nie Wy

niechybnie nie byłoby mnie tutaj 

- skąd piszę do Was tych kilka słów

 

a przecież byliście w moim życiu

już sto czy dwieście lat temu

- i teraz znów jesteście

na przekór wietrznemu zapomnieniu


hulającym po waszych grobach

które zniknęły w odmętach historii

- nikt nie zapali już na nich świeczek 

ni kwiatów na nich nie położy


Kazimierzu Anno Szymonie Józefie

Katarzyno Janie Antonino

Andrzeju i Petronello - odeszliście…

lecz zawsze będziecie moją rodziną

 

poniedziałek, 30 września 2024

grill

 

dzisiaj doszło do rzeczy zaiste niebywałej

- lemingi grillują wespół z pelikanami


chcąc się zaprzyjaźnić by zawrzeć sztamę

w sprawie wymagającej wspólnego działania

 

- no bo jakiż byłby to wspaniały zespół

mogący ekosystem wynieść na taki piedestał 

 

z którego już nikt go nigdy nie zrzuci!

- więc bijmy brawo i trzymajmy kciuki 

 

dla dobra biosfery a zatem i ludzkości

która w końcu doceni jak ogromną wartością


jest świat stworzony z podziemnych korytarzy

- oraz mokradeł i bezdennych oceanów


piątek, 30 sierpnia 2024

wspinaczka

 

wspinasz się po nitkach łez

aby dotrzeć do twarzy

której zajrzeć chcesz głęboko w oczy

by się przekonać

czy to była miłość

czy tylko sen który się już skończył


ale to nie łzy

bo nie są tak słone jak powinny być

może to sztuczne włókna żalu

z których utkana jest tkanka

wybujałych pragnień

zamotanych między erosem a agape

 

pokonanie przewieszenia policzków

wymaga pracy całego ciała

mimo strachu 

nabrzmiewającego w sercu

przed odpadnięciem

i nieoswojonym lotem bez asekuracji

 

to jednak nie powód

aby z bojaźni przerywać tę wspinaczkę

bo oczy są już blisko

i nieważne czy będą zamknięte

czy otwarte na to

czego w nich nie chcesz zobaczyć


wtorek, 23 lipca 2024

stan skupienia A.D.2024

 

to co (u)lotne

tak jak kłamstwo oprawione w dobre ramy

niełatwo jest dostrzec

wśród obrazów

rozwieszonych w naszej pamięci

wiodących nas do skojarzeń

zmieniających swobodnie swój kształt

i objętość 


to co płynne

gdy statek transportujący stosy kontenerów

towarów wyjątkowych 

i oryginalnych

staje w dryfie bo ktoś modyfikuje

ich rynek przeznaczenia

przybiera formę pragnienia które

ma się spełnić

 

to co stałe

bywa przedstawiane niczym literacka fikcja

chora na nierzeczywistość

przez narratora

którego wyobraźni nie powstrzyma

ani strach ani ryzyko

powstania utopii w której nasze życie

ma zastygnąć



piątek, 28 czerwca 2024

poprawiacze

 

patrzę jak ci którzy tak niedawno byli przeciw

teraz są tak bardzo za - lecz jakoś im nie wierzę

i słuchając jak kultowy muzyk śpiewa piosenkę

o czołgu dobrze znanym z wojennego serialu

myślę że nasi sąsiedzi śmieją się do rozpuku

widząc jak walczymy sami z sobą - i biją brawo!


"niejaki poeta" już o tym raczej nigdy nie napisze

bo odszedł już tam gdzie nasza pamięć odchodzi

 - i nie wiadomo czy dziś znajdzie się ktoś taki

kto nie będzie się bał tych kilku słów prawdy

powiedzieć prosto w oczy poprawiaczom historii

którzy za nic mają to co się z nami jutro stanie


środa, 29 maja 2024

wydaje (mi?) się

 

wydaje się że Świat ostatnio zwariował

i nie za bardzo wiadomo - dlaczego


może zachorował

a może stracił w końcu cierpliwość

do tych różnych kreatywnych pomysłów 

poprawienia go


chyba trzeba mu jakoś pomóc 

bo inaczej 

(moje?) życie stanie się nieznośne w swej

chłodnej nieoczywistości


środa, 24 kwietnia 2024

kalendarz

 

kalendarz zawieszony na ścianie

spogląda na mnie z politowaniem

strzepując z siebie kolejne daty

które wirując niczym śniegu płatki

 

lecą zgodnie z prawem grawitacji

ku Ziemi gdzie swój powab tracą

roztapiając się pod krokami czasu

idącego dawno wyznaczoną trasą

 

choć to tylko takie przypuszczenie

nie będące nawet skromną hipotezą

gdyż brakuje danych do zbadania

aż w gwiazdach ponoć zapisanych

 

skrzących się ze sklepienia niebios

na Atlasa ramionach po wieczność

wspartego dzięki Meduzy głowie

przez Perseusza odciętej od tułowia