upadamy nie raz i nie dwa
lecz by dalej przed siebie iść
nie wiedząc czasem dokąd
musimy też jakoś wstać
idziemy przez drogi proste
i brniemy przez bezdroża
wśród łanów zbóż falujących
i ulic biegnących bez końca
dźwigamy nad sobą niebo
stopami znacząc ziemię
po bagnach i leśnych ostępach
o których nikt inny nie wie
czekają nas deszcze i burze
i czeka nas w ciszy samotność
choć tak wielu idzie tuż obok
swój ciężar z trudem unosząc
idziemy z uśmiechem na ustach
a nie raz i ze łzami w oczach
tęskniąc za chwilą szczęścia
by sercem swym w nas urosła
Piękny wiersz Deep, pełen życiowej prawdy, a gdzieś pomiędzy wersami daje się wyczuć nadzieję, która daje siłę i motywację, "by dalej iść" przed siebie mimo przeciwności losu. I oby jej nam nie zabrakło.
OdpowiedzUsuńZdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia Ci życzę i tu oraz wielu szczęśliwych chwil w Nowym Roku! 🥰
Bardzo dziękuję za życzenia i dobre słowo Lutano!
OdpowiedzUsuńI również życzę Ci Miłych Świąt Bożego Narodzenia, a spełniające się nadzieje niech Ci nieustannie towarzyszą w przyszłym roku 🙂
Pozdrawiam Cię wigilijnie
db
Przeżyjemy jeszcze nie jedno. Upadniemy i wstaniemy, wytrzemy łzy i pójdziemy dalej. Przeżyjemy wszystko i będzie dobrze. Trzeba wierzyć. Wszystkiego dobrego Deep. Wiara w dobre pomaga.
OdpowiedzUsuńMasz rację Kasiu, trzeba wierzyć (również w siebie!) mimo chwil zwątpienia…
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie
db