wtorek, 3 listopada 2026

Ταλιθα κουμ

 

minęło już tak wiele dni i w oczach już łez jakby mniej

lecz nic nie zapełni tej pustki przez którą musimy przejść

 

samotność wsłuchuje się w ciszę licząc już tylko na cud

o którym by można napisać w kronice wzniosłych słów

 

cudu jednak nie będzie tak jak nie ma już Was wśród nas

będziemy jednak pamiętać tak długo jak biegnie nasz czas


czwartek, 29 października 2026

w jedną całość

 

który to już raz

usiłuję się poskładać

z części zamiennych

(siłą rzeczy

już nieoryginalnych)

w jedną całość

i spróbować 

w taki sposób uruchomić

swój układ krążenia

myśli

wciąż zapętlonych 

w swej drodze 

znikąd donikąd

by znów zaczął działać tak

jak powinien


a powinien 

chronić mnie przed tym 

co niesie mi słabość

sprawia ból

wyrywa z mej głowy sen

przebija na wylot

me serce

i pozbawia mnie woli

życia

takiego jakie powinno

nadal być

zanim stało się tym czymś 

co je tylko 

lepiej lub gorzej

przypomina


czwartek, 23 lipca 2026

zjawy

 

błąkamy się jak jakieś senne zjawy

nie wiedząc dlaczego kochamy 

i na co umieramy

by co i rusz do życia powstawać

 

sami w tym życiu sobie wybieramy 

własne niebo i osobiste piekło

tutaj teraz i na wieczność

poza czasem w bezmiarze rozpostartą

 

próbujemy jednak mierzyć jakąś miarą

to wszystko co nas w życiu spotyka 

na tej drodze donikąd

która gdzieś nas w końcu zaprowadzi


w labiryntach kłamstw i manipulacji

szukamy wyjścia ze swych słabości 

by ocalić w sobie tę godność

której ktoś bardzo chce nas pozbawić


a niełatwo jest dziś w siebie uwierzyć

by przed złem się bronić tak mocno 

jak przed samym sobą

nie bacząc z czym przyjdzie się mierzyć


środa, 27 maja 2026

pudełko zapałek

                                                   na motywach utworu "Pudełko" Zbigniewa Herberta

"Cały nasz wszechświat 

jest zamknięty w pudełku od zapałek" 

- napisał któregoś dnia Książę Poetów

 

jakże to tak! - żachnąłem się

czytając te słowa 

 

- mój wszechświat

jest tak pełen osób rzeczy miejsc marzeń 

myśli przeżyć czy wspomnień

że nijak nie da się go w nim zmieścić! 

 

cóż...

 

nie mam pojęcia 

co w tym przypadku było inspiracją Poety

ale im częściej nad tym pudełkiem

rozmyślam

tym bardziej przyznaję mu rację

 

"vanitas vanitatum et omnia vanitas"

 - uważał już przecież Kohelet

o którym nawet dzisiaj (!)

nic pewnego nie da się powiedzieć


poniedziałek, 6 kwietnia 2026

zaraz sobie przypomnę

 

zaraz sobie przypomnę

dlaczego już się nie wsłuchuję

tak łapczywie jak kiedyś

co mówi me serce

i dlaczego nie pytam

czy wciąż jest coś

co jest dla mnie bezcenne

gdy niemal wszystko

da się kupić lub sprzedać

 

zaraz sobie przypomnę

jak bardzo me wspomnienia

zdążyły się zestarzeć

i jak się otwiera

drzwi młodości zamknięte

na klucz zagubiony

wśród pomarańczy zapachu

tak wyczekiwanych

w przedświątecznej kolejce 

 

zaraz sobie przypomnę

co koniecznie uratować trzeba

by nie przepadło 

zanim cyfry mego zegara

w rzece czasu płynącej

nie znikną na dobre

i co uczynić należy

aby wybaczyć sobie to

czego się nia da rozgrzeszyć

 

czwartek, 5 lutego 2026

hełm Hadesa

 

czasem stać się kimś chciałbym

niewidzialnym 

aby zobaczyć i usłyszeć

to co jest często przede mną ukryte

 - rzuca rymem Pierwszy

zakłócając piękno zimowej ciszy


ty już często jesteś niewidzialny

szczególnie dla tych

którzy za nic mają twoje życie

choć nie zawsze potrafisz to dostrzec

 - mówi śmiejąc się Drugi

 

spełnieniem twojego marzenia

byłby hełm Hadesa

tylko nie jestem pewien 

czy to co byś dzięki niemu zobaczył

nie przyprawiłoby cię 

o atak serca

 - dodaje po chwili

próbując zachować równowagę

na oblodzonej ścieżce

 

dla tych którzy w niego wierzą

niewidzialnym choć odczuwalnym 

jest Bóg

lecz czy ta jego niewidzialność

była jego wolnym wyborem

czy może jednak 

nieuniknioną koniecznością?

 -  zastanawia się Trzeci

rozcierając przemarznięte ciszą ręce

 

środa, 7 stycznia 2026

punkt osobliwości

                                                                  z cyklu "muśnięcie"

snuje się samotnie w pustce

którą do dziś nie wiadomo jak nazywać 

w poszukiwaniu 

odpowiedniego punktu osobliwości

od którego ponoć

wszystko ma się zacząć


zacząć - czy zostać w nim stworzone?

 

być może promieniujące tło 

tej całej historii 

która się jednak w końcu wydarzyła 

mogłoby coś wnieść 

do odpowiedzi 

na to intrygujące pytanie

ale z badania nikłych śladów

nie zawsze da się ustalić kto je zostawił

 

wyobraźnia 

potencjalnie mogłaby tu mieć

coś do powiedzenia

ale i ona w tym przypadku

natrafia na swoje 

tak fizyczne 

jak i metafizyczne granice

w zetknięciu z czasoprzestrzenią

która jeszcze nie istnieje

(choć wcale nie jest to takie pewne!)

a tym bardziej 

z upiornym prawdopodobieństwem

kwantowego splątania 

 

a co jeśli ten punkt osobliwości

w ogóle nie istnieje

gdyż nie był - bo nie jest - potrzebny?