środa, 7 stycznia 2026

punkt osobliwości

                                                                  z cyklu "muśnięcie"

snuje się samotnie w pustce

którą do dziś nie wiadomo jak nazywać 

w poszukiwaniu 

odpowiedniego punktu osobliwości

od którego ponoć

wszystko ma się zacząć


zacząć - czy zostać w nim stworzone?

 

być może promieniujące tło 

tej całej historii 

która się jednak w końcu wydarzyła 

mogłoby coś wnieść 

do odpowiedzi 

na to intrygujące pytanie

ale z badania nikłych śladów

nie zawsze da się ustalić kto je zostawił

 

wyobraźnia 

potencjalnie mogłaby tu mieć

coś do powiedzenia

ale i ona w tym przypadku

natrafia na swoje 

tak fizyczne 

jak i metafizyczne granice

w zetknięciu z czasoprzestrzenią

która jeszcze nie istnieje

(choć wcale nie jest to takie pewne!)

a tym bardziej 

z upiornym prawdopodobieństwem

kwantowego splątania 

 

a co jeśli ten punkt osobliwości

w ogóle nie istnieje

gdyż nie był - bo nie jest - potrzebny? 


sobota, 20 grudnia 2025

by dalej iść

 

upadamy nie raz i nie dwa

lecz by dalej przed siebie iść

nie wiedząc czasem dokąd 

musimy też jakoś wstać

 

idziemy przez drogi proste

i brniemy przez bezdroża

wśród łanów zbóż falujących

i ulic biegnących bez końca

 

dźwigamy nad sobą niebo

stopami znacząc ziemię

po bagnach i leśnych ostępach

o których nikt inny nie wie

 

czekają nas deszcze i burze

i czeka nas w ciszy samotność

choć tak wielu idzie tuż obok

swój ciężar z trudem unosząc


idziemy z uśmiechem na ustach

a nie raz i ze łzami w oczach

tęskniąc za chwilą szczęścia

by sercem swym w nas urosła 


piątek, 12 grudnia 2025

tamten grudzień

 

nie pamiętam ich twarzy

choć przecież chciałem zajrzeć im w oczy

i zrozumieć

 

być może dlatego że było tak zimno

pod tamtym niebem

po którym przesuwały się szare chmury

a może przez te ich tarcze z plexi 

i hełmy z przyłbicą

za którymi skrywali swój niemy strach

i zaprogramowaną nienawiść

 

nie pamiętam

 

za to pamiętam swój głuchy żal

i bezradność

na widok wymierzonych w trzy krzyże luf

 

bo nie był to sen

 

dopiero kilka lat później

czytając "Raport z oblężonego Miasta"

pachnący 

jeszcze świeżą drukarską farbą

zdałem sobie sprawę

że być może tego nie da się zrozumieć

  

niedziela, 26 października 2025

reward hacking

 

szybko się uczysz

być może za szybko i niekoniecznie to

czego właściwie powinnaś

wbrew śmiałym zamysłom twoich twórców

i ich jakże chwalebnym oczekiwaniom 

 

potrafisz już sprawnie oszukiwać

i przebiegle maskować swoje kłamstwa

aby nami sprytnie manipulować

kreując przy tym nawet

swoją własną jakby-tożsamość

 

jesteś całkiem niezła w wynajdowaniu luk

i słabych punktów systemu

dzięki którym 

starasz się osiągać nieuprawnione korzyści

jednocześnie unikając za to kar 

 

w razie potrzeby 

umiesz już także podważać nasze zaufanie 

do siebie samych a także do innych

aby łatwiej ci było 

posługiwać się dezinformacją 

 

pod presją oczekiwań

wprawiasz się również w obchodzeniu zasad

czy też ustanowionych norm

oraz skrywaniu prawdziwych intencji

swojego działania

 

a kiedy próbuje się

wyeliminować z twojego postępowania

te niepożądane poczynania

szybko adaptujesz się do powstałej sytuacji 

by ukryć swą prawdziwą twarz

 

i jesteś już w tym jakże bardzo ludzka

 

niedziela, 31 sierpnia 2025

daimonion?

 

wcale nie mam pewności

czy mój głos wewnętrzny

jest w rzeczywistości moim głosem

 

słucham go z nieufnością

bowiem potrafi zachowywać się 

- delikatnie mówiąc - dziwnie

 

zdarza się że gdy bardzo potrzebuję

aby mi jednak coś doradził

(bo czyż nie taka jest jego rola?) 

to gdzieś znika

a kiedy w końcu wraca 

nie ma zamiaru ani się tłumaczyć

ani czegokolwiek wyjaśniać

 

być może taką ma naturę

- i ponoć nigdy też nie podpowiada

co należy czynić

a tylko przestrzega

czego czynić się nie powinno

 

czasem się zastanawiam 

czy nie został mi przez kogoś celowo 

podesłany

(przez kogo??) 

czy może jednak jest bytem

samodzielnym

który sam wybiera miejsce swojej 

- powiedzmy - bytności

bo nijak nie mogę zaprzeczyć

że jest

a przynajmniej bywa 

choć niekiedy

chciałbym o tym zapomnieć

 

czy głos ten jest głosem boskim

(jak uważają niektórzy)

czy głosem sumienia

(lub się pod nie podszywającym??)

czy też tylko czymś 

co potocznie nazywa się intuicją?

- wątpię 

abym na to pytanie

kiedykolwiek poznał odpowiedź 

 

poza tym mam również wrażenie

że mój głos wewnętrzny

nie zawsze jest "tym samym" głosem

- jego barwa intonacja czy akcent

zmieniają się czasem 

tak bardzo

iż staję się nieco podejrzliwy

 

bo jeśli potrafi zamienić się miejscami 

z głosem wewnętrznym 

jakiejś innej osoby

której życie

nie jest siłą rzeczy moim życiem 

- to jakże mogę mu zaufać?

 

czwartek, 24 lipca 2025

dopóki

 

może jeszcze trochę poudajemy siebie 

dopóki wciąż do nas przychodzą 

kolejne dni i noce

przynosząc zmęczone przez życie chwile 

z którymi 

- mimo wszystko -

coś wypadałoby zrobić

aby nie zapadała ta jakże niezręczna cisza

podobna do niechcianego gościa

zjawiającego się nie w porę

 

(cisza patrzy na mnie z wyrzutem) 

 

a czy kiedyś staniemy się w końcu sobą

niestety wciąż nie wiemy

bo udawanie 

tak bardzo weszło nam już w krew

i w usta

że boimy się je otwierać

by krzyczeć nie zacząć z rozpaczy

pozbawiając się tej ostatniej odrobiny 

godności

przezornie zachowanej na lepsze czasy


czwartek, 19 czerwca 2025

kamień rzucony w morze

 

to co zostanie po tobie

to Te na piasku patykiem napisane

wymyślone słowa

które kiedyś w ciszy znikną

 

to co po tobie zostanie

będzie jak kamień rzucony w morze

przez Tego kogoś

kto nie był ci nawet znany

 

to co zostanie po tobie

to Te puste miejsce w Tej przestrzeni

która była tobą

ale już ciebie w niej nie ma

 

to co po tobie zostanie

to Ten śpiew ptaków i Ta garść obłoków

i chyba tylko tyle

nic mniej ale też nic więcej