który to już raz
próbuję się poskładać
z części zamiennych
(siłą rzeczy
już nieoryginalnych)
w jedną całość
i spróbować
w taki sposób uruchomić
swój układ krążenia
myśli
wciąż zapętlonych
w swej drodze
znikąd donikąd
by znów zaczął działać tak
jak powinien
a powinien
chronić mnie przed tym
co niesie mi słabość
sprawia ból
wyrywa z mej głowy sen
przebija na wylot
me serce
i pozbawia mnie woli
życia
takiego jakie powinno
nadal być
zanim stało się tym czymś
co je tylko
lepiej lub gorzej
przypomina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz