na motywach utworu "Pudełko" Zbigniewa Herberta
"Cały nasz wszechświat
jest zamknięty w pudełku od zapałek"
- napisał któregoś dnia Książę Poetów
jakże to tak! - żachnąłem się
czytając te słowa
- mój wszechświat
jest tak pełen osób rzeczy miejsc marzeń
myśli przeżyć czy wspomnień
że nijak nie da się go w nim zmieścić!
cóż...
nie mam pojęcia
co w tym przypadku było inspiracją Poety
ale im częściej nad tym pudełkiem
rozmyślam
tym bardziej przyznaję mu rację
"vanitas vanitatum et omnia vanitas"
- uważał już przecież Kohelet
o którym nawet dzisiaj (!)
nic pewnego nie da się powiedzieć
Życie jakie znamy jest w jakiś sposób ograniczone szczególnie w sensie czysto biologicznym, a tych innych ograniczeń też w nim nie brak, bo co rusz jakieś nakazy i zakazy i w ogóle. Spalamy się na tej Ziemi jak te zapałki, tracąc energię, czas, motywację... i sens.
OdpowiedzUsuńA co do wszechświata, to trudno powiedzieć, jak jest, więc może jednak Poeta "trochę przesadził", może był do tych zapałek zanadto przywiązany, albo może za dużo palił, hm...
Jedno jest pewne - zapałki są cienkie, łatwo pękają, a ich "siarczane główki" szybko się palą, więc ich żywot jest mocno niepewny i krótki, jak ludzki żywot. A jak już wydostaną się ze swojego pudełka, zostaną zeń siłą wyciągnięte, to coś lub ktoś obchodzi się z nimi dość brutalnie i ich los już jest przesądzony. Także, chyba rzeczywiście wszystko w tym stanie egzystencji, w którym tymczasowo funkcjonujemy, jako istoty ludzkie, jest marnością, jak uważał Kohelet, ale mimo wszystko marnością, która ma jakiś głębszy sens, bo po co mielibyśmy tu się wszyscy męczyć tak bez sensu...
Trzeba by spojrzeć na swoje życie z dużo szerszej perspektywy, żeby to ocenić, a żeby móc to zrozumieć w sukurs przychodzi nam nowa wiedza, choćby fizyka kwantowa, która wiele jednak tłumaczy. I to się wszystko jakoś zadziwiająco dobrze "kupy trzyma", jest logiczne i spójne. Z taką wiedzą jest też łatwiej żyć, zwłaszcza że wszystkie wspomnienia, przeżycia podobno i tak zabieramy ze sobą, to taki nasz bagaż na dalszą część podróży... i wszystko, co ważne i najważniejsze się w nim jakoś pomieści.
Miłego i pogodnego weekendu Deep 🌞
Poeta ponoć rzeczywiście dużo palił, więc może i stąd wzięło się to jego „Pudełko”? Hmm… 😉
UsuńKiedyś nawet zbierałem pudełka zapałek, bo miały swego czasu bardzo ciekawe etykiety, ale gdzieś mi ta kolekcja przepadła w otmętach rzeki czasu. Ale profilaktycznie mam jeszcze kilka pełnych pudełek (mimo beznadziejnych etykiet) bo kto wie, czy jednak się jeszcze kiedyś nie przydadzą…
A Kohelet mimo tych wszystkich swoich „marności” i „pogoni za wiatrem” pozostawił nam jednak pewną pozytywną w swej wymowie podpowiedź - należy dbać, aby zaznać szczęścia w swoim życiu…
Dziękuję Ci Lutano za Twój bardzo ciekawy komentarz.
Dobrej niedzieli 🙂
db
Pamiętam jak musielismy na studiach napisać analizę, któregoś z wierszy Herberta i dostałam całkiem dobrą ocenę z tego kolokwium, oczywiście całkiem przypadkiem, aczkolwiek zawsze byłam kiepska z interpretacji poezji. Bardzo dobrze Ci wyszedł ten tekst Deep. Głębokie ukłony. Pozdrawiam serdecznie 😀
OdpowiedzUsuńBardzo lubię czytać jego wiersze, bo niemal za każdym razem albo “czytam je” inaczej lub znajduje w nich coś, czego wcześniej nie dostrzegłem.
UsuńJego dar tworzenia ze słów przestrzeni pełnej znaczeń i nieoczywistych metafor był po prostu fenomenalny…
Dziękując za dobre słowo życzę Ci Kasiu dobrego weekendu 🙂
db