czasem stać się kimś chciałbym
niewidzialnym
aby zobaczyć i usłyszeć
to co jest często przede mną ukryte
- rzuca rymem Pierwszy
zakłócając piękno zimowej ciszy
ty już często jesteś niewidzialny
szczególnie dla tych
którzy za nic mają twoje życie
choć nie zawsze potrafisz to dostrzec
- mówi śmiejąc się Drugi
spełnieniem twojego marzenia
byłby hełm Hadesa
tylko nie jestem pewien
czy to co byś dzięki niemu zobaczył
nie przyprawiłoby cię
o atak serca
- dodaje po chwili
próbując zachować równowagę
na oblodzonej ścieżce
dla tych którzy w niego wierzą
niewidzialnym choć odczuwalnym
jest Bóg
lecz czy ta jego niewidzialność
była jego wolnym wyborem
czy może jednak
nieuniknioną koniecznością?
- zastanawia się Trzeci
rozcierając przemarznięte ciszą ręce